Kasia Klimek
Na co dzień pracuję w biurze (8h dziennie przy komputerze). Przed zabiegiem miałam problemy z krótkowzrocznością i z astygmatyzmem. Nie było mowy o pracy przy komputerze czy o oglądaniu filmów bez okularów. Niedawno miałam nawet problemy z rozpoznawaniem twarzy osób, które były ode mnie w nieco większej odległości. Raz pomyliłam tramwaje i wsiadłam do „8” zamiast „6”… Do tego wszystkiego miałam uciążliwe bóle głowy po kilku godzinach pracy przed ekranem komputera.
Sam zabieg był dla mnie wyzwaniem, ale wiedziałam jak wiele może się dla mnie po nim zmienić, więc byłam w pełni zmotywowana aby współpracować z lekarzem w jego trakcie. Podczas zabiegu nie czułam żadnego bólu a dyskomfort był jak najbardziej do zniesienia i wiązał się raczej ze stresem, niż z czynnościami wykonywanymi przy korekcji wady wzroku. Pani doktor Aniśko, jak i cały zespół pielęgniarek asystujących to pozytywne, profesjonalne i troskliwe osoby, które rozumieją, że dla niektórych pacjentów to ogromne przeżycie. Ich wsparcie, cierpliwość i pozytywne nastawienie pomogły mi spokojnie przejść przez cały zabieg.
Przez pierwszy tydzień po zabiegu musiałam pozbyć się nawyku poprawiania nieistniejących okularów. Okazało się, że były sytuacje, w których zawsze poprawiałam okulary – na przykład kiedy nastawiałam czajnik z wodą na herbatę. Po zabiegu moje ręce oczywiście wędrowały w stronę nosa i… przez pierwszych kilka dni poprawiałam okulary, których nie było.
Jeśli masz pytanie, napisz do mnie:
Szczerze polecam zabieg laserowej korekcji w Blikpol i była to zdecydowanie najlepsza decyzja, jaką podjęłam w ciągu ostatnich paru lat. Jedyne czego żałuję, to że nie zdecydowałam się na niego wcześniej.